Druga strona kartki też troszkę zakwitła...że tak biało? mało kolorowo...? Hmmm, mam nadzieję , że pisanka jest choć taką małą rekompensatą za braki.
Kartka zamówiona...
Już mogę zamieścić, bo doszła do pewnej miłej Ani, a ja , ja dostanę pięęęęknego ptaszora, kolorowego ptaszora mrrr...
Wiem , wiem , że takie kartki już były , ale więcej już ani... Ani...
Obiecuję.
Pozdrawiam głośno, własnych myśli nie słysząc, wśród odgłosów remontu sąsiedzkiego...
Ciekawe... czy tam pozostała jeszcze jakaś ściana?
O, mateńko!!!