Tytułowe "takie coś", to nie jest moja kartka :), a pewien zabawny preparat... za pomocą którego zrobiłam wypukłe kropeczki i kontur kwiatka na niej.
Polecam, daje ciekawe efekty.
Kupiony w jakiejś hurtowni pasmanteryjnej, za niewielkie pieniądze , preparat "Pop Up Line", czyli farba puchnaca do tkanin, kartonu, ceramiki itp.
Rysujemy, kropkujemy tak jak konturówką np: akrylową , odkładamy na 24 godziny. Potem wkładamy kartkę na 1 minutę do piekarnika (160 C), ja wolę ostrożnie ogrzewać ją nad palnikiem... Farba rośnie, uwypukla się , puchnie jak pianka dając fajne efekty fakturalne.
Podoba mi się ta zabawa!!!
...choć pieczenie ciast wszelakich dla moich łasuchów lubię jeszcze bardziej ;)
to będę miała teraz nowy dylemat , upiec ciasteczka czy kartkę...???
Cięęęęężkie jest życie papieromaniaka!
Pozdrawiam Was cieplutko... z okolic piekarnika :))