środa, 3 marca 2010

Pisanki solo...



To tylko tak , ku pamięci...gdybym kiedyś zechciała powtórzyć...
bo zabawa w malowanie pisanek jest super!
Już czekam na te prawdziwe...

Posted by Picasa

20 komentarze:

  1. o ja, ile jajców ;) i jakie śliczne!!! wszystkie!!!
    właśnie mój 'jeszcze nie 3-latek' zobaczył twoje pisanki i marudzi mi: "chcemy takie robić, chcemy robić te jajeczka" :D no i mamy zajęcie na jutro ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Kachasku,no to Cię załatwiłam na amen!!!
    Uśmiałam się serdecznie po przeczytaniu Twojego posta.
    Życzę miłego malowania :))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Wspaniałe!! Jesteś po prostu czarodziejką!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Są przecudne :) Ja zaprosiłam o oglądania mojego męża i podziwialiśmy razem z nosami przyklejonymi do monitora :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. coś pięknego, są absolutnie zachwycające:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Cudowne, z bliska można jeszcze bardziej docenić ich kunszt :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Aż musiałam powiększyć zdjęcie, żeby oczy nacieszyć każdym szczegółem! Koronkowa robota!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. W tej masie robią wrażenie piorunujące! Wspaniałości!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Paperino! Są niczym jaja Faberge!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Piękne, magiczne, bardzo klimatyczne :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Przecudne!!! Ty mnie nigdy nie przestaniesz zaskakiwać :) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Jeśli nie tajemnica to zdradź czym malowałaś te pisanki? Z mężem się założyliśmy. Ja poszłam w tempery i konturówki witrażowe, on,że farby akrylowe. Jeśli wygrałam stawia obiad, jeśli nie to ja robię znienawidzone gołąbki.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Oj lin_ka, no to macie obiad wieeeeelodaniowy....:)))

    Tajemnicy nie ma wcale, ale pisanki malowałam różnymi farbami, najczęściej były to : akwarele, czasem farby akrylowe, w większości konturówki akrylowe i lakier jako wierzchnia powłoka.
    Ps. Chyba wpadnę na ten obiad...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Paperinka.... zapraszam na obiad, choć podejrzewam, że nie będzie Ci smakował bo ja jestem fatalną kucharką. Gołąbki w moim wydaniu smakują nieciekawie, ale chłopisko też się do obiadku przyłoży... i to mnie cieszy najbardziej.
    I na koniec... podobają mi się Twoje prace bo są inne, ale to nie nowość, bo każdy kto do Ciebie zagląda zachwyca się nimi. Zaczynam być Twoją fanką :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. pisanki sś odjechane. cudownie je stworzyłaś, nie mogę się napatrzeć :)

    bajjka

    OdpowiedzUsuń na zawsze